Na co do kina…#6

Pięć premier przygotowali polscy dystrybutorzy na trwający właśnie weekend. Od blockbustera, choć dość nietypowego, po równie osobliwy dokument. Udało nam się zobaczyć i ocenić wszystkie tytuły, które zagościły właśnie na ekranach naszych kin. Jest ciekawie, bo pojawia się zarówno najniższa, jak i najwyższa ocena. Przekonajcie się sami!

 

21 x Nowy Jork

Dokument Piotra Stasika przypomina wprawiony w ruch głośny projekt „Humans of New York”. Polski reżyser obszarem swoich poszukiwań uczynił miejsce dość specyficzne, jakim jest nowojorskie metro. Choć jak wspominał w wywiadzie, kiedy przeprowadzał coś na kształt próby generalnej w Paryżu, ludzie zamiast zwierzać się ze swoich historii, nierzadko uznawali go za dewianta. Nowy Jork jest zupełnie inny, choć i tu komunikacja interpersonalna nie ma się najlepiej. Z jednej strony fascynujący, mieniący się barwami i różnymi ich odcieniami, z drugiej nieco przytłaczający. Stasik, odważnie eksperymentujący z formą i tworzący coś na wzór wizualnej mozaiki Wielkiego Jabłka, sprawia, że każdy chce poczuć to na własnej skórze. I to chyba największa wartość jego dokumentu.

Ocena: 4

 

Alibi.com

Kolejny tydzień, kolejna durna francuska komedia. Najnowszy film Philippe’a Lacheau odniósł w swojej ojczyźnie ogromny sukces i prawdopodobnie tylko temu zawdzięczamy wątpliwy przywilej oglądania go na dużym ekranie – nie ma tu niczego, czego wcześniej nie wypróbowałaby już banda przygłupów z Jackass. I to ze znacznie lepszym skutkiem. Opowiastka o świetnie prosperującej firmie pomagającej ludziom w oszukiwaniu bliskich jest tak prymitywna, że czasem udaje jej się nawet człowieka rozbawić. Niestety, na każdy dobry żart przypada kilka żenująco fatalnych, zwykle dotyczących kryzysu uchodźców lub genitaliów – tym razem wystawionych między innymi na żer kota. Trzeba jednak przyznać, że jakiekolwiek nawiązania do legendarnej twórczości Jeana-Claude’a Van Damme’a są akurat zawsze mile widziane.

Ocena: 1

 

Dunkierka

Jeżeli Christopher Nolan straci kiedyś serce do pracy jako reżyser filmowy (bo zwolnienie mu raczej nie grozi), śmiało mógłby odnaleźć się w roli nauczyciela. Historii to oczywiste, ale może też etyki czy nawet filozofii. Choć raczej z tych ekscentrycznych i nieszablonowych, na wzór Johna Keatinga ze Stowarzyszenia Umarłych Poetów. Lekcja, którą Nolan daje nam w swoim nowym filmie Dunkierka, tak właśnie wygląda, dzięki czemu na długo zostaje w pamięci.

Przeczytaj pełną  RECENZJĘ.

Ocena: 5

 

Paryż może poczekać

Coppola już wcześniej trzymała w rękach kamerę. Wspólnie z Faxem Bahrem i George’em Hickenlooperem zrealizowała między innymi Serca ciemności – dokument z planu Czasu apokalipsy, powszechnie uważany za wybitne osiągnięcie. Nigdy nie znalazła jednak czasu na to, żeby w pełni rozwinąć swoją karierę. To wszystko sprawia, że jej pierwszy film bardzo chce się lubić. Ale chcieć wcale nie znaczy móc, bo Paryż może poczekać bywa wręcz krępująco nieporadny.

Przeczytaj pełną RECENZJĘ.

Ocena: 2

 

Kapitan Majtas: Pierwszy wielki film

Nigdy nie spodziewaliśmy się, że bielizna odegra tak ważną rolę w jakimkolwiek filmie, a już na pewno nie w animacji dla młodych widzów. Ci, którzy na początku lat 90. poznali urok Telewizji Krater, pamiętają pewnie kreskówkę o Gigim i jego słabości do białych damskich majteczek, ale to jednak inna para kaloszy. W zrealizowanej przez DreamWorks ekranizacji serii popularnych książek prym wiedzie dwóch kolegów ze szkolnej ławy. Ich skłonność do psot sprawia, że co rusz lądują na dywaniku u dyrektora, który próbuje najlepszych przyjaciół rozdzielić. Uwielbiający komiksy George i Harold co prawda nie zakładają mu kosza na śmieci na głowę, ale mszczą się w równie „spektakularny” sposób. A to jeszcze nie wszystko, bo do gry wkracza nie kto inny, a… profesor Pofajdanek. Serio?!

Ocena: 2.5

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się na blogu obserwuj nas na Facebooku.

 

Na co do kina...#6
1
Dunkierka
Nasza ocena 5
2
21 x Nowy Jork
Nasza ocena 4
4
Paryż może poczekać
Nasza ocena 2
5
Alibi.com
Nasza ocena 1

Komentarze

Napisane przez:

armyy@o2.pl