Recenzja filmu „Jak dogryźć mafii”: Goło i nie za wesoło

 

W oryginalnym tytule filmu Marka Cullena, czyli Once Upon a Time in Venice (dla uściślenia chodzi o dzielnicę Los Angeles, a nie popularne włoskie miasto), doszukać się można nawiązania do słynnych produkcji Sergio Leone. Kto wie, czy właśnie nie przewraca się on w grobie, bo bliżej temu do profanacji niż inspiracji. Jak dogryźć mafii, bo tak ostatecznie zostało to przetłumaczone na język polski, może służyć za modelowy przykład guilty pleasure. Co prawda śmiejemy się głównie z zażenowania, ale jednak się śmiejemy.   

Pierwszą refleksją, jaka przyszła mi na myśl po projekcji filmu, było to, jak wysoką gażę otrzymał wcielający się tu w główną rolę Bruce Willis. Bo reżyser nie oszczędzał popularnego amerykańskiego aktora, fundując mu prawdziwą ścieżkę wstydu. Czego Willis, odgrywający rolę prywatnego detektywa, który zadarł z mafią, tu nie robi. Z jednej strony sypia z pięknymi kobietami, ale paraduje też w damskich ciuszkach, jeździ nago po mieście na deskorolce, a broń chowa tam, gdzie Manuel Arboleda wkładał kiedyś palec Ebiemu Smolarkowi w trakcie meczu piłkarskiej ekstraklasy (chętni znajdą na YouTube). I pomyśleć, że wszystko z miłości do zwierząt, a konkretnie pewnego uroczego czworonoga, którego z rąk detektywa Forda porywają gangsterzy.

Pies kradnie całe show, mimo że obsadę Cullenowi udało się zebrać imponującą. Obok Willisa na ekranie zobaczyć można Johna Goodmana, Adama Goldberga, Christophera McDonalda, Thomasa Middleditcha czy Jasona Momoę w roli przywódcy gangu Samoańczyków. A z nimi, jak się okazuje, lepiej nie zadzierać. Zresztą życiowych prawd jest tu nieco więcej, bo obok tezy, że edukacja w katolickiej szkole może wpłynąć na uzależnienie od pornografii, dowiadujemy się, czemu akurat należy przyklasnąć, że warto oglądać klasykę kina. Do niej zaliczyć już pewnie można Szklaną pułapkę Johna McTiernana, nakręconą niespełna trzydzieści lat temu. Idę o zakład, że John McClane nie tak wyobrażał sobie swoją przyszłość.

Jak dogryźć mafii
2 Nasza ocena
Criterion 1

Komentarze

Napisane przez:

kuba.armata@gmail.com

Dziennikarz filmowy. Pisze m.in. dla "Dziennika Gazety Prawnej", "Kina", "Magazynu Filmowego" czy Wirtualnej Polski. Autor ponad dwustu rozmów z ludźmi kina m.in. z Davidem Lynchem, Darrenem Aronofskym, Alanem Parkerem czy Xavierem Dolanem. Programer festiwali Netia Off Camera i Forum Kina Europejskiego Cinergia. Członek Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych Fipresci.