Na co do kina…#33 Rozgrzewka przed Oscarami!

Ostatni weekend przed Oscarami, czyli podwyższony puls u każdego kinomana i nerwowe nadrabianie zaległości. I słusznie, bo po raz kolejny jest co oglądać. 

 

Jestem najlepsza. Ja, Tonya

W tym filmie zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia, kiedy zobaczyliśmy go na festiwalu w Rotterdamie. Choć nie jesteśmy przekonani, czy w towarzystwie Tonyi Harding bezpiecznie czulibyśmy się choćby przez sekundę, ma ona w sobie coś co elektryzuje i przyciąga. Nie tylko widzów, ale pewnie też połowę hollywoodzkich scenarzystów, którzy marzyli o tym, by zająć się jej barwną biografią. Za kamerą stanął Craig Gillespie, który zasłynął głównie z tego, że w przeuroczym filmie Miłość Larsa odkrył u Ryana Goslinga pasję do robienia na drutach. Z wcielającą się w rolę amerykańskiej łyżwiarki Margot Robbie było pewnie odwrotnie, bo do woli mogła tu pić, palić kląć i rzucać czym popadnie. Jesteśmy przekonani, że to właśnie o niej mówił jeden z bohaterów Psów Pasikowskiego: „Bo to zła kobieta była”. Aktorskich popisów jest tu więcej, jak chociażby Allison Janney w roli matki Tanyi. Ten film polubi każdy. No może poza Nancy Kerrigan.

Ocena: 4.5

 

Czerwona jaskółka

Ekranizacja powieści Jasona Matthewsa jest dość dziwna. Niby to kino rozrywkowe, ale przemoc jest tu pokazana tak dobitnie, że biedny James Bond zapewne od razu dostałby mdłości. Ludzie obdzierają się ze skóry, okładają kurkiem od prysznica, a główna bohaterka trafia do miejsca, które określa mianem „szkoły dla dziwek” – miejscami naprawdę trudno będzie swobodnie podgryzać podczas seansu popcorn. Mimo to historię baletnicy Dominiki, która trafia do wywiadu po tragicznym wypadku, ogląda się z zainteresowaniem. Francis Lawrence (zbieżność nazwisk przypadkowa) pracował już ze swoją aktorką na planie trzech części Igrzysk śmierci, więc doskonale wie, na co ją stać. Krótko mówiąc, takiej Jennifer Lawrence jeszcze nie widzieliśmy. Ani nie słyszeliśmy – z tymi akcentami to tu jednak przesadzili. Tak to jest, kiedy Rosjan grają Amerykanie, Brytyjczycy i… Belg.

Ocena: 3

 

Dziennik maszynisty

Jakiś czas temu Serbia wystawiła Dziennik maszynisty jako swojego kandydata do Oscara. Nominacji nie dostał i trudno się dziwić: to przyzwoite, ale raczej dość przeciętne kino. Na szczęście film Miloša Radovića ma w sobie wystarczająco dużo humoru, żeby opowieść o maszyniście (Lazar Ristovski) przygarniającym osieroconego chłopca po tym, jak ten próbuje rzucić się pod jego własny pociąg, skutecznie przykuła na kilkadziesiąt minut uwagę. Choć większość żartów dotyczy, no cóż, przejeżdżania ludzi, Radović potrafi bawić się makabrycznym aspektem swojej historii. Gdy grany przez Ristovskiego Ilja przypadkiem zabije grupę cygańskich muzyków, to nawet kwiaty na grób zaniesie. I tylko maszyniści mogą oburzyć się na to, że przedstawia się ich jako grupę przybitych, ale w gruncie rzeczy pogodzonych ze swoim losem morderców.

Ocena: 3

 

Lady Bird

Wyreżyserowany przez Gretę Gerwig film jest bardzo dobry. Na pewno nie jest jednak aż tak wybitny, jak chciałoby tego wielu amerykańskich dziennikarzy, których entuzjastyczne opinie najwyraźniej zachęciły członków Akademii do przyznania mu całego morza nominacji. To po prostu sympatyczna, świetnie zagrana opowieść o dorastaniu niejakiej Christine Mcpherson (Saoirse Ronan), znudzonej swoją katolicką szkołą w Sacramento i marzącej o rozpoczęciu „prawdziwego życia”. Gerwig wie, o czym opowiada – w końcu sama też wychowała się w Sacramento. To właśnie dzięki niej i fantastycznej Ronan ich bohaterka nie irytuje, tylko bawi i wzrusza, bo każdy miał kiedyś 17 lat i był zapatrzonym w siebie mądralą. Naprawdę warto – zwłaszcza dla scen rozgrywających się pomiędzy tytułową „Lady Bird” i jej przepracowaną matką (Laurie Metcalf).

Ocena: 4

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się na blogu obserwuj nas na Facebooku.

 

Na co do kina...#33
1
Jestem najlepsza. Ja, Tonya
Nasza ocena 4.5
2
Lady Bird
Nasza ocena 4
3
Dziennik maszynisty
Nasza ocena 3
4
Czerwona jaskółka
Nasza ocena 3

Komentarze

Napisane przez:

armyy@o2.pl